Tymczasem u Jacka:
Ona mnie zauważyła! Na chwilę ale zauważyła! Słyszała co mówię! Patrzyła się na mnie! Jest idealna! Piękna młoda . Nie żebym był za stary ( ludzie to tylko 365 lat!). Dodatkowo nie umrę z jej rąk (jeśli jest zabójczynią) dzięki mocy księżyca nie zginę z rąk człowieka ( tak mali sadyści odetniecie mi głowę a ja wrócę). Jej włosy jasne i jedwabne, a oczy? Jak niebo. Malinowe usta.Jest taka jak ja! Moc lodu. Muszą ją poszukać. Z balkonu lecę w stronę Arendell. Piękne miasto. Szukam jakąś godzinę jej po domach wreszcie decyduję się na zamek. Ktoś otworzył drzwi więc wlatuję. Lecę do jadalni. Ktoś tam jest i to nie sam. Muszę stać przed drzwiami. Widzę jak w stronę jadalni idzie ona! Ubrana w turkusową suknie, pod nią ma czarną bluzkę na długi rękaw. Włosy upięte z tyłu w kok przeplatany wstążką dodają jej uroku. Na głowie ma koronę. Jest królową!
- Kim on był!? Rozumie mnie- uśmiechnęła się delikatnie. Widać było, że jest zaskoczona.
Weszła do sali. Przy stole siedzieli już dziewczyna o rudych włosach ubrana w zieloną suknię, chłopak o blond włosach i... bałwan. Zwisała nad nim chmura z której padał śnieg. Nieznajoma usiadła przy stole i powiedziała:
- Aniu, wiesz uciekłam w nocy i spotkałam chłopaka.
- Nie podoba mi się , że w nocy ale jaki był- zaśmiała się rudowłosa
- Przystojny- na twarzy dziewczyny pojawił się rumieniec- mówił, że mnie rozumie.
Cieszę się ze słowa ,,Przystojny". Dowiaduję się ,że ma ona na imię Elsa. Po śniadaniu wychodzi do komnaty. Lecę za nią. Zatrzaskuję drzwi.
Elsa:
Zamykam drzwi do pokoju. Odwracam się do okna.
-Niezły pokój-słyszę za sobą. Odwracam się gwałtownie. Stoi tam ten chłopak. Podniosę rękę w jego stronę. Patrzy na mnie zaskoczony.
-Kim jesteś? Jak się tu dostałeś?!
-Widzisz mnie!? Jak to możliwe!?
-Pewnie, że cię widzę pacanie!- z mojej ręki wystrzela kilka lodowych kolców. Widzę jego uśmiech. Przytula mnie.

Z nadzieją, że dodasz kolejny rozdział będę czekać!
OdpowiedzUsuńZ nadzieją, że dodasz kolejny rozdział będę czekać!
OdpowiedzUsuń